 |
Nawigacja |
 |
 |
Milno na Podolu Najnowszy użytkownik:
Karolinaserdecznie witamy.
Zarejestrowanych Użytkowników: 159  Nieaktywowany Użytkownik: 0
Użytkownicy Online:
Gości Online: 8
Twój numer IP to: 18.97.14.84
| Artykuły | 331 |
| Foto Albumy | 67 |
| Zdjęcia w Albumach | 1883 |
| Wątki na Forum | 47 |
| Posty na Forum | 133 |
| Komentarzy | 550 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Losowa fotografia |
 |
 |
Nowe komentarze |
 |
 |
W poczekalni: |
 |
 |
Nadesłane Zdjęcia: 0
Nadesłane Artykuły: 0
Nadesłane Linki: 0
Nadesłane Newsy: 0 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Ankieta |
 |
 |
Współpraca |
 |
 |
Zagłosuj na nas |
 |
|
 |
TYLKO WSPOMNIENIA ZOSTAŁY |
 |
 |
TYLKO WSPOMNIENIA ZOSTAŁY
W tym roku minęło 78 lat, jak wichry wojny przygnały nas z Kresów Wschodnich na Zachodnie. Ponieważ wydarzenia tej jedynej w dziejach Polski masowej wędrówka naszego narodu coraz bardziej zacierają się w pamięci potomnych, czas choć jej fragmenty przypomnieć młodemu pokoleniu. Ograniczę się do tych, w których uczestniczyłem.
Przesiedlenie zniszczyło wiekową stabilizację, przywiązanie do ojczystej ziemi, pozrywało sąsiedztwa, rodziny, przyjaźnie a także głębsze uczucia i związki. Zwarte i zżyte społeczności rozproszono po całym Zachodzie i kraju. Małe przypadkowe grupy z różnych stron, wrzucono w obce sobie zbiorowiska i skazano na tworzenie nowych społeczności. Różniła je tradycja, nawyki, zachowania, a nawet język. Nową społeczność w Pacholętach utworzyła grupa powracająca z robót w Niemczech, wygnańcy kresowi i dwie rodziny z Centralnj Polski – jak ich się wówczas nazywało. My dotarliśmy tutaj dwuetapowo, reszta bezpośrednio. W lutym 1945 dwa nasze transporty rozmieszczono wokół Tomaszowa Lubelskiego. Nas z sześcioma rodzinami osiedlono w Rogóźnie. Trafiliśmy na przyjazne środowisko. Miejscowi zaakceptowali nas i choć nie byli zamożni, pomogli przetrwać zimę do wiosny.
Adolf Głowacki
Październik 2023
|
 |
 |
 |
 |
 |
Danuta Chliszcz (1947 - 2023) |
 |
 |

Danuta Chliszcz z domu Suchecka (1947-2023)
Z żalem informujemy, że 26 sierpnia 2023 roku zmarła Danuta Chliszcz z d. Suchecka córka Bronisława i Stanisławy.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się 31 sierpnia 2023 r. w kościele Macierzyństwa NMP w Zbąszynku.
Pochowana została na miejscowym cmentarzu.
|
 |
 |
 |
 |
 |
POMESOWIE, KUŁAJOWIE, KUSIAKOWIE |
 |
 |
POMESOWIE, KUŁAJOWIE, KUSIAKOWIE
W opracowaniu Milno-Gontowa nie ująłem Polaków z ukraińskich przysiółków, bo wiedziałem tylko, że na Podliskach jest młyn Pomesa, a na początku Krasowiczyny od strony Kamionki (Pańska Góra) mieszkają Kułajowie i Kusiakowie. Widywałem też Pomesów jak przyjeżdżali bryczką do kościoła i raz byłem z ojcem we młynie. Dla tego też, w tej książce informację o Pomesach ograniczyłem do krótkiej relacji, którą przekazała mi Maria Zaleska z Kamionki (Łanowa-Bojków).
„ Pod koniec października (1944) zawiozłam zboże do młyna. Pomes powiedział żeby przyjść nocą, bo teraz jest mało wody. Było już niebezpiecznie, ale ciągłe zagrożenie oswoiło mnie z ryzykiem. Przy mdłym świetle lichtarza, siedziała ze mną Marynka Zawadzka z Gontowy i Bartek Majktut z Bukowiny. Młyn obsługiwał Ukrainiec Tomko. Pomes wieczorem polecił zaryglować drzwi i nikomu nie otwierać. Trochę później zaczęli dobijać się bandyci. Tomko zgasił światło i powiedział: „Kryjcie się”. Łatwo powiedzieć - ale gdzie? A tu na dodatek ciemno. Gdy się cofałam, wypadłam przez dziurę na koło młyńskie, a z niego do wody. Poobijana siedziałam pod spodem do rana. O świcie, zdrętwiała, z trudem wgramoliłam się do młyna, gdzie pomogli mi jako tako dojść do siebie. Marynka i Tomko byli Ukraińcami, więc im nie zrobili krzywdy, a Bartek gdzieś sięukrył. Od Tomka dowiedziałam się, że tej nocy spalili dom razem z żoną i córką Władka Pomesa na Kopani (kolonia Podlisek). Synowie obronili się w murowanej stajni. Tak oddały ducha, pierwsze ofiary banderowskiego ładu w Milnie. Bartka i ukrytej rodziny Pomesów nie znaleźli. Były to już wyraźne znaki nadciągającego nieszczęścia.”
Adolf Głowacki 2023, Szczecin
|
 |
 |
 |
 |
 |
ZAŁOŹCE, TROŚCIANIEC WIELKI |
 |
 |
ZAŁOŹCE, TROŚCIANIEC WIELKI
Załoźce to stary gród, sięgający korzeniami w odległe czasy - dawna siedziba książęca i hetmańska. Prawa miejskie nadał im król Zygmunt Stary w 1520 roku. W 1444 roku, król Władysław Warneńczyk nadał Załoźce staroście sandomierskiemu Janowi z Sienna. Po jego śmierci w 1511 roku, przejął je hetman Marcin Kamieniecki, wojewoda podolski, który ożenił się z córką Jana, Katarzyną. Ze względu na ciągłe najazdy Tatarów, wybudował w mieście zamek warowny. Jego syn Jan rozbudował umocnienia i w 1547 roku założył pierwszą parafię rzymsko-katolicką. Należały do niej wszystkie okoliczne wioski.
Adolf Głowacki 2023
|
 |
 |
 |
 |
 |
ŻÓŁKIEW |
 |
 |
ŻÓŁKIEW (Żowkwa)
W drodze powrotnej z wycieczki w 2009 roku, zatrzymaliśmy się w Żółkwi. Rynek ze starą zabudową, zamkiem i polską kolegiatą, jest w całości cennym zabytkiem i świadkiem potęgi Królestwa Polskiego. To warowne miasto, na miejscu wsi Winniki nad rzeką Świną, założył i wybudował od podstaw, Stanisław Żółkiewski (1547-1620) hetman wielki koronny i kanclerz, wybitny wódz, symbol bohaterstwa i wiernej krajowi żołnierskiej służby. Większość prac budowlanych nadzorowała jego żona Regina z Herburtów, bo hetman wciąż był zaangażowany w sprawy państwowe.
Prawa miejskie nadał miastu król Zygmunt III Waza. Żółkiewski nie popierał polityki króla, ale w czasie rokoszu Zebrzydowskiego stanął po jego stronie i pobił rokoszan. Wiedział, że nie można dopuścić do tragedii rozbicia kraju. W 1610 zdobył Moskwę, a w 1620 poniósł bohaterską śmierć w walce z Turkami pod Cecorą, a jego syn Jan został ranny i wzięty do niewoli. Żona wykupiła pozbawione głowy ciało męża i pochowała w żółkiewskiej kolegiacie. Syna też wykupiła, ale on wkrótce zmarł (1623). W 1626 ona również obok nich spoczęła. Kolegiatę pod wezwaniem św. Wawrzyńca Męczennika i św. Stanisława, wybudowano w latach 1606-1618. Po śmierci Reginy, wzbogacanie świątyni nadzorowała jej córka Zofia. Mężem był Jan Daniłowicz z Oleska. Ich córka Zofia Teofila odziedziczyła Żółkiew i wyszła za Jakuba Sobieskiego. Później Żółkiew stała się ulubioną siedzibą ich syna, króla Jana III Sobieskiego, który urodził się w Olesku, ale przebywał w Żółkwi. Jan przebudował żółkiewski zamek, czyniąc z niego iście królewską rezydencję. Po śmierci króla, jego wnuczka Maria Karolina de Bouillion przekazała żółkiewskie dobra Michałowi Kazimierzowi Radziwiłłowi „Rybeńce”. Kolegiata w okresie ZSRR była magazynem obsługiwanym przez dość uczciwych ludzi. Dzięki temu choć trochę uszkodzone, zachowały się ołtarze, bogato rzeźbione stalle, oraz nagrobki Żółkiewskich i Sobieskich. Główne uszkodzenia dzięki polskim sponsorom i ludziom dobrej woli, zostały naprawione, a mniejsze są wciąż jeszcze sukcesywnie usuwane. Władze lokalne w każdej sprawie są z góry na nie – informuje proboszcz. Aby coś załatwić kontaktuje się z polskimi, te z ukraińskimi i dopiero z góry przychodzą polecenia oraz naciski na miejscowe.
Adolf Głowacki 2023
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
O projekcie |
 |
 |
Inicjatorem i fundatorem założenia strony był Milnianin, Pan Władysław Zaleski z Warszawy. Od roku 2009 projekt Milno na Podolu jest prowadzony nieodpłatnie przez wolontariuszy. Coroczna opłata za miejsce na serwerze internetowym i nazwę domeny milno.pl jest pokrywana ze składek uczestników Zjazdów Milna i Gontowej
|
 |
 |
 |
 |
 |
Zmień wygląd strony |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Krótkie wiadomości |
 |
 |
Najnowsze zdjęcia |
 |
 CTracker - cback.de
|