Podziękowanie dla Sebastiana Krąpca 1864
Dodane przez Remek dnia Czerwiec 05 2016 08:28:19
W dawnych gazetach często natrafiamy na różne podziękowania pacjentów za szczęśliwe kuracje. Zwykle są to krótkie, kilkuzdaniowe inseraty. Oprócz dowodu ludzkiej wdzięczności jest to także forma rekomendacji tego lekarza innym pacjentom, którzy mogli o nim nie słyszeć. Prezentowany w niniejszym artykule materiał prasowy jest jednak nietypowy. Raz że dotyczy ludowego chirurga z Milna. Dwa, że zawiera dość obszerny opis dwóch przypadków medycznych, z którymi miał do czynienia Sebastian Krąpiec. Jeden z nich dotyczy autora podziękowań - pana Józefa Granowskiego, ówczesnego dzierżawcy majątku Milno. Drugi opisuje kurację Lamberta Jaworczukowskiego, ekonoma (o czym w tekście nie jest napisane) z wioski Obarzańce. Przypadek ekonoma i wyleczenie jego skomplikowanych złamań jest pięknym świadectwem umiejętności Krąpca.

Sebastian nie umiał czytać ani pisać. Ale jego synowie byli już kształceni w szkołach. Zapewne któryś z nich przeczytał ojcu to podziękowanie pana Granowskiego. A po latach dla potomków ludowego medyka pozostała piękna pamiątka.





Gazeta Narodowa. Rok III. Nr. 64. Piątek 18. Marca 1864.

Podziękowanie.

Będąc zamieszkałym od lat 7 w Milnie w obwodzie Złoczowskim w powiecie Załozieckim, byłem świadkiem wielu nieszczęsnych cierpiących na połamanie kości i różne zwichnięcia, które pan Sebastjan Krąpiec gospodarz tameczny w jak najkrótszym czasie wyleczał. I tak p. Lambertowi Jaworczykowskiemu ekonomowi, młocarnia obie ręce pogruchotała, a to lewą przez pochwycenie trybu pięć razy do łokcia a prawą na połowę wyżej łokcia.

Pan Krąpiec mając p. Jaworczykowskiego w kuracji, wyleczył go w krótkim czasie radykalnie, że jak dawniej i dziś oboma rękami dowolnie władać może.

Podziwiałem wielką jego zdolność przy bardzo wielu niebezpiecznych wypadkach, aż przyszło i na sobie jego zdolności i dobrodziejstwa doświadczyć, w niemniej przykrym wypadku; - gdy upadłem bowiem z konia, została mi uszkodzoną noga przez złamanie, którą już w młodszym wieku złamaną miałem, i wytknąłem obojczyk u prawej ręki. Udawszy się do p. Sebastjana Krąpcia zostałem w krótkim czasie zupełnie wyleczonym. Przejęty wdzięcznością mam sobie za obowiązek podziękowanie p. Krąpciowi publicznie złożyć, mając też na uwadze, że wiele osób uległych podobnym wypadkom nie znając jego ustronnego zamieszkania dłuższy czas cierpieć muszą.

Józef Granowski
dzierżawca Milna.