cz.01 - Wprowadzenie
Dodane przez Kazimierz dnia Lipiec 23 2009 17:59:34
Adolf Głowacki:
"Milno - Gontowa. Informacje zebrane od ludzi starszych - urodzonych na Podolu, wybrane z opracowań historycznych i odtworzone z pamięci". Szczecin 2009
Część 1.


WPROWADZENIE


Milno i sąsiednia Gontowa, leżą na Wyżynie Podolskiej w dorzeczu Seretu, w obszarze Gołogór, w paśmie wzgórz wapiennych zwanych Miodarami. Malownicze skały na grzbietach wzgórz, z dala podobne są do ruin starych zamczysk, baszt i turni r11; jak pisze Antoni Worobiec. Najwyższym ich szczytem jest Gontowiecka Góra. Ziemie piękne i żyzne ale niespokojne, które dla wielu były azylem, dały im wolność i chleb, ale wielu też przedwcześnie przyjęły na wieczny spoczynek. Od zarania dziejów błyskały tam szable, ciszę często mącił tętent i kwik koni oraz szczęk żelaza, a stada wron unosiły się z krakaniem nad pobojowiskami. Rozegrało się na nich wiele wojennych batalii i dziejowych wydarzeń. Podbijał je książę kijowski Włodzimierz I, gromił tam Rusinów Bolesław Chrobry, Śmiały i inni władcy Polski. Przemierzało je mrowie zastępów Czyngis Chana, zajmowali je Litwini i plądrowali Tatarzy Krymscy. Umacniał tam państwowość polską Kazimierz Wielki i jego następcy. Korona osłaniała je swą potęgą i doprowadziła do rozkwitu.

Walczyli o nie zborowianie gen. Tadeusz Rozwadowski i Komorowski (Bór),oraz tarnopolanin gen. Franciszek Kleberg. Wiele razy żołnierz polski osłaniał je swoją piersią i oddawał za nie młode życie. Obszar okalają miejscowości trwale zapisane w dziejach Polski jak: Lwów, Zborów, Złoczów, Brody, Krzemieniec, Beresteczko, Łuck, Tarnopol, Kamieniec Podolski, Chocim, Bar i Bracław.

Milno sięga korzeniami w zamierzchłą przeszłość wczesnego średniowiecza.
Nasi przodkowie osiedli w nim na początku XVI, a w Gontowie na przełomie XVI i XVII wieku. W zgodnej koegzystencji z Rusinami, przetrwali 400 lat. Wiele pokoleń Polakó spoczęło w Podolskiej Ziemi i wielu oddało za nią życie. Obydwie wioski leżą na Ziemi Załozieckiej. Milno to największa wioska w tym rejonie. Składa się z czterech przysiółków: Bukowiny, Kamionki, Krasowiczyny i Podlisek.

Wioski były wielokrotnie niszczone przez Tatarów, z ziemią zrównało ją Powstanie Chmielnickiego i I Wojna Światowa. Odradzały się jednak z popiołów i przetrwały aż do pamiętnego 1944 roku, kiedy to ostatecznie polskie Milno i Gontowę unicestwiła tzw. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA). Armia, która pierwsza w dziejach Europy, wydała wojnę bezbronnej ludności wiejskiej: polskim kobietom, dzieciom i starcom. Z dymem puszczała każdy dom, a mieszkańców wyrzynała w pień, bez względu na wiek i płeć. Dokonywała czynów nie mieszczących się w żadnych normach cywilizowanego narodu.

W tym też roku, Stalin finalizował przyłączanie polskich ziem wschodnich do Rosji.

W grudniu ostatecznie opuściliśmy spalone, rodzinne sioła i stłoczeni na kwaterach w Załoźcach, czekali na wyjazd. Na początku 1945 roku, pierwszy transport odjechał do Przemyśla, a dwa następne do Tomaszowa Lub. Pozostałych wiosną przesiedlono bezpośrednio na Ziemie Odzyskane.

Zebrane tu informacje, przeznaczone są głównie dla potomków kresowych wygnańców, aby choć w ogólnych zarysach mogli poznać historię i dramatyczne przeżycia przodków. Pochodzą one od przesiedlonych ziomków, Michała Hurisznego z Milna oraz książek Edwarda Prusa i Antoniego Worobca. Wplecione w to są również osobiste przeżycia.

Ci którzy przywędrowali z Kresów Wschodnich na Zachodnie, kończą swój żywot. Niedługi już czas, gdy ostatni krajan zamknie księgę dziejów Polaków z Milna i Gontowy. Pozostaną po nich zanikające stopniowo wspomnienia, nagrobki rozsiane po cmentarzach całej Polski, pożółkłe fotografie, stare dokumenty, nieliczne niestety zapiski i mam nadzieję te informacje.

Pozostaje nam apelować do młodych, aby pamiętali skąd ich ród i gdzie ich korzenie. I to, że pozostały tam prochy wielu pokoleń naszych przodków. Aby przekazali to dzieciom, bo ta czterowiekowa burzliwa przeszłość, zasługuje na uwagę, szacunek i pamięć potomnych.

Załączone mapki przybliżają ziemię ojców, a szkice ze spisami, obrazy wsi. Numery podane przy nazwiskach, odpowiadają numeracji na szkicach, a litery B,. K, G oznaczają: Bukowina, Kamionka, Gontowa. Przezwiska i nazwy gospodarstw, podane są w ówczesnym gwarowym brzmieniu.



Adolf Głowacki:
Milno - Gontowa

 

 

następna
część